Lokalna firma usługowa, ograniczony budżet i bardzo prosta sytuacja wyjściowa – jedynie wizytówka Google bez strony internetowej i reklam. W ciągu kilku miesięcy udało się stworzyć fundament obecności online, uruchomić kampanie Google Ads i zwiększyć widoczność firmy w lokalnych wynikach wyszukiwania.
Case study współpracy z lokalną firmą usługową z branży motoryzacyjnej
Kilka miesięcy temu zgłosił się do mnie właściciel lokalnego warsztatu samochodowego działającego na Śląsku.
Firma funkcjonowała już wcześniej i miała swoich stałych klientów, jednak jej obecność w internecie była bardzo ograniczona. Biznes opierał się na poleceniach, klientach lokalnych, w internecie posiadał tylko wizytówkę Google. Nie było strony internetowej, analityki ani reklam.
Problem był prosty:
jeżeli ktoś nie trafił na wizytówkę Google albo nie usłyszał o firmie od znajomego prawdopodobnie nigdy nie dowiedziałby się o jej istnieniu. Klientowi zależało na pozyskaniu klientów.
Budżet był niewielki, więc wszystko musiało mieć sens
To nie był projekt dużej firmy z rozbudowanym działem marketingu i wysokim budżetem. Od początku wiedzieliśmy, że działania muszą być:
- proste,
- praktyczne,
- możliwie efektywne kosztowo,
- skupione na realnym pozyskiwaniu klientów.
Krótko mówiąc – bez zbędnych dodatków.
Pierwszy krok - stworzenie strony internetowej
Na początku stworzyliśmy prostą stronę internetową. Nie chodziło o efekt wow, strona nie miała być spektakularna ani bardzo rozbudowana. Miała być skuteczna. Zależało nam na:
- zwiększeniu wiarygodności firmy,
- możliwości szybkiego kontaktu,
- pokazaniu usług,
- przygotowaniu fundamentu pod reklamy i SEO lokalne.
Powstała przejrzysta, estetyczna strona z podstronami usługowymi, dostosowana do urządzeń mobilnych i przygotowana pod działania marketingowe w Google.
Podstrony składały się z krótkiego opisu usługi, mającego odpowiadać na potrzeby użytkowników, starannej struktury nagłówków, widocznego CTA (w tym przypadku numeru telefonu oraz przycisków “zadzwoń”), opinii klientów, FAQ, linkowania wewnętrzenego czy mapy z dojazdem.
Następnie wdrożyliśmy analitykę
Po uruchomieniu strony wdrożona została:
- analityka Google Analytics 4, która umożliwiła dokładniejsze analizowanie działań reklamowych, zachowań użytkowników czy mierzenie ruchu na stronie (więcej o GA4)
- Google Tag Manager, który pozwolił m.in. mierzyć konwersje, w tym przypadku kliknięcia w numer telefonu.
- Consent Mode, aby wszystko było zgodne z prawem i najlepszymi praktykami.
To był ważny moment, bo wcześniej firma działała głównie intuicyjnie. Od tego momentu decyzje zaczęły być podejmowane w oparciu o dane. Widzieliśmy, ilu użytkowników wchodzi na stronę z konkretnej reklamy, ilu z nich dzwoni, jakie podstrony oglądają.
Reklamy Google Ads - skupienie na usługach z realnym popytem
Nie tworzyliśmy rozbudowanej kampanii. Rozpoczęliśmy od najważniejszych usług, aby przetestować i sprawdzić, czy reklama w ogóle się zwróci. Skupiliśmy się na usługach, których ludzie faktycznie szukają lokalnie:
- sezonowo wulkanizacja i wymiana opon,
- wymiana oleju,
- również sezonowo obsługa klimatyzacji.
Reklamy zostały starannie zaplanowane – szczególnie ważny był dobór słów kluczowych przy odpowiednim dopasowaniu oraz wykluczenia. To pozwoliło maksymalnie efektywnie wykorzystać każdą złotówkę.
Efekty działań reklamowych

W ciągu ostatnich dwóch miesięcy kampanie wygenerowały:
- setki wejść na stronę,
- tysiące wyświetleń reklam,
- dziesiątki konwersji i działań lokalnych,
- połączenia telefoniczne,
- wyznaczanie tras do warsztatu.
Co istotne, w przypadku lokalnych biznesów usługowych nie da się zmierzyć wszystkiego w 100%.
Część klientów:
- zapisuje numer telefonu ręcznie,
- przyjeżdża z wizytówki Google,
- wraca później bezpośrednio do firmy,
- dzwoni po wcześniejszym sprawdzeniu opinii lub lokalizacji.
Dlatego rzeczywisty wpływ reklam był większy niż pokazują same dane w panelu Google Ads.
Równolegle zaczęło działać lokalne SEO
Oprócz reklam zadbałem również o podstawy SEO lokalnego.
Nie były to ogromne działania contentowe ani wielkie budżety SEO.
Chodziło raczej o konsekwentne budowanie widoczności, o której pisałem już trochę powyżej, m.in.:
- odpowiednie podstrony usługowe,
- lokalne frazy,
- uporządkowaną strukturę strony,
- rozwój obecności firmy w Google.
Po kilku tygodniach strona zaczęła pojawiać się na lokalne zapytania związane z usługami warsztatu. Widoczność zaczęły zdobywać m.in. frazy dotyczące:
- wulkanizacji,
- obsługi klimatyzacji,
- konserwacji podwozia,
- innych usług motoryzacyjnych w okolicy.
Według Google Search Console w ciągu 3 miesięcy strona wygenerowała:
19,4 tys. wyświetleń,
578 kliknięć organicznych.

Co było tutaj najważniejsze?
Największą zmianą było to, że lokalna firma usługowa zaczęła realnie istnieć w Google i pozyskuje nowych klientów.
- pojawiła się strona,
- firma zaczęła być widoczna lokalnie,
- właściciel zyskał dodatkowe źródło klientów,
- działania zaczęły być mierzalne,
I wszystko to zostało osiągnięte bez dużych budżetów i skomplikowanych działań, a inwestycja zwróciła się kilkukrotnie.
Zakres mojej pracy
W ramach współpracy odpowiadałem za:
- stworzenie strony internetowej,
- wdrożenie Google Analytics 4,
- konfigurację Google Tag Managera,
- wdrożenie Consent Mode,
- konfigurację pomiaru konwersji,
- prowadzenie kampanii Google Ads w wyszukiwarce,
- optymalizację reklam,
- działania związane z SEO lokalnym,
- rozwój widoczności firmy w Google.



